Zarówno odpowiedni rodzaj tłuszczów jak i cukier w postaci glukozy to związki niezbędne do funkcjonowania mózgu. Te pierwsze stanowią istotny składnik budulcowy komórek nerwowych, glukoza zaś jest paliwem pozwalającym nam na trzeźwe myślenie. Informacji tej nie należy jednak traktować bezkrytycznie, czego skutkiem mogłoby być nadmierne spożycie pokarmów tłustych. słodyczy, czy pieczywa cukierniczego. Taki sposób żywienia może według badań Uniwersytetu Hopkinsa w Baltimore (USA) zmieniać pewien rodzaj receptorów w mózgu i powodować jeszcze większy apetyt na tego typu żywność.
Jak to wygląda "od kuchni". Receptory odpowiedzialne za przyjemność towarzyszącą przyjmowaniu pożywienia funkcjonują na określonym poziomie. Zależy to od rodzaju i ilości różnych substancji pobieranych z pożywienia. Nadmierna konsumpcja wysokokalorycznej żywności, może na dłuższą metę powodować zmiany w działaniu receptorów odpowiedzialnych za odczucia związane z przyjmowaniem pokarmów. Konsekwencją jest wówczas jeszcze większa chęć spożywania wysokotłuszczowych i słodkich produktów, a co gorsza - przyczynia się to także do pojawienia się (lub zwiększenia częstotliwości) epizodów kompulsywnego objadania się.
Uznano, iż badanie to jest istotnym elementem w poszukiwaniu przyczyn powstawania bulimii.
Tymczasem dla mózgu znacznie lepsze są tłuste ryby, nasiona, pełnoziarniste produkty zbożowe, czy orzechy.








